W ostatnich dniach miało miejsce zdarzenie, które ujawniło nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy. Policjantka anna Kin, będąc po służbie, nie pozostała obojętna na sytuację na parkingu marketu, gdzie kierowca wjechał uszkodzonym pojazdem. Podejrzenie, że mężczyzna jest pijany, potwierdziła woń alkoholu oraz rozwlekła mowa obu mężczyzn. Cała sprawa trafi teraz do sądu, co przyczyni się do rozliczenia kierowcy z popełnionego przestępstwa.
Do interwencji doszło podczas wolnego czasu policjantki, która zauważyła, że samochód porusza się w sposób niebezpieczny, generując hałas. Po zbliżeniu się do pojazdu, Anna Kin postanowiła zapytać pasażerów o pomoc, szybko dostrzegając, że coś jest nie w porządku. Już na etapie pierwszego kontaktu, intensywny zapach alkoholu dał jej podstawy do dalszych działań. Podczas rozmowy z kierowcą, jego bełkotliwa mowa potwierdziła przypuszczenia mundurowej.
Po potwierdzeniu nietrzeźwości, policjantka niezwłocznie uniemożliwiła dalszą jazdę kierowcy i powiadomiła odpowiednie służby. Wyniki badania wykazały, że mężczyzna miał w organizmie niemal 2,5 promila alkoholu. Funkcjonariusze z pilskiej drogówki podjęli dalsze działania, w wyniku których kierowca stracił swoje prawo jazdy. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi mu teraz szereg konsekwencji, w tym kara pozbawienia wolności oraz wysokie mandat. To zdarzenie jest kolejnym dowodem na to, jak ważne jest bezpieczeństwo na drogach oraz potrzeba odpowiedzialności kierowców.
Źródło: Policja Piła
Oceń: Interwencja policjantki po służbie: zatrzymanie pijanego kierowcy w Pile
Zobacz Także